AUTODESTRUKCJA CZYLI CZŁOWIECZY LOS
Wiosny mgnienia, lata blaski, jesieni odcienie,
zima dmucha w okna szyby - Boże Narodzenie
Zamieniają się na miejsca cztery pory roku,
a ja stale bujam w chmurach leżąc na obłoku
Lecz czasami rok się myli i miesza miesiące,
toteż często w maju śnieży, styczeń topi słońce
Wiosną zima, a listopad grzeje, że aż miło
więc się pytam ze zdziwieniem: co się porobiło?
Czy globalne ocieplenie, szybkie tempo życia?
Wkrótce braknie nam żywności i wody do picia!
Przyjdą czasy przeprowadzek na inne planety,
bagaż w rękę i tułaczka - taki los człowieczy
Tagi:
wiersz
21.08.2010 o godz. 22:59



